Zapach mężczyzny

Na „wow” z ust kobiety trzeba sobie zasłużyć. Szczególnie na głośne „wow” 🙂 W moim przypadku na taki – nazwijmy to:  wyraz najwyższego uznania – zasługuje przede wszystkim zapach. Nie ukrywam, że fajnie pachnący facet to moja słabość.  Może  nie do tego stopnia, bym odwracała się za każdym ładnie pachnącym mężczyzną, który mnie mija na ulicy, ale zapach ma według mnie ogromne znaczenie w ocenie atrakcyjności danego pana. I choć często mnie korci, by zapytać się nieznajomego czym tak pachnie, tak naprawdę na odwagę zdobyłam się tylko raz. I ten jeden raz dotyczył Bastka 🙂 To było parę lat temu, siedziałam obok Bastka na pewnym szkoleniu, na które wysłała mnie moja firma. Szkolenie było nudne, a zapach sąsiada był tak frapujący, że zrobiłam to. Niczym podlotek z podstawówki napisałam na skrawku ulotki  – „Czym pachniesz?” i podałam Bastkowi. Do dziś pamiętam jego nieśmiały uśmiech i odpowiedź na tej samej ulotce  – „Channel Allure Homme”. Bosko – pomyślałam.  Nie dość, że ładnie pachnie, to nawet pamięta czym.  Jak dla mnie – niespotykane zjawisko.

Zapach Bastka zapoczątkował naszą znajomość, która szybko zmieniła się w prawdziwą miłość. Żałuję, że nie mamy już tej ulotki z naszą pierwszą korespondencją. Oboje za to mamy słabość do ładnych zapachów i to są chyba najczęstsze prezenty, jakie sobie kupujemy.

Jak pachnie Bastek? Na co dzień, gdy chodzi do pracy – nie używa perfum. Uważa, że mocne zapachy odciągałyby uwagę od tego, co np. mówi na spotkaniach biznesowych. Według niego, na perfumy jest czas przed wieczornymi wyjściami. A w tygodniu? Najlepszym według Bastka zapachem jest dobra woda kolońska lub woda po goleniu, które nadają skórze subtelny aromat. Ulubioną wodą toaletową mojego mężczyzny jest Sandalwood Cologne od TrueFitt & Hill. Aromat drzewa sandałowego to ulubiona nuta zapachowa Bastka, dlatego z tej samej serii posiada również balsam po goleniu. Ostatnim naszym zapachowym odkryciem jest nuta wody toaletowej Bluebeards Revenge, która na skórze Bastka pachnie jeszcze bardziej niewiarygodnie. Być może kojarzycie tę niebieską wodę z pirackim symbolem na butelce. Ta woda toaletowa została uznana w tym roku przez angielski magazyn LOADED za najlepszy męski zakup. Zapach otrzymał również dwie nominacje w prestiżowym konkursie Beuaty Magazine. Wierzcie mi, nie bez powodu! Tak sobie myślę, że za mężczyzną pachnącym Bluebeards Revenge mogłabym się jednak obejrzeć na ulicy…

Inka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pielęgnacja/Grooming, Styl/Moda/Wygląd, Zapachy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz